Książka jest idealna dla:małych dzieci rozwijających kompetencje językowe (2–3 lata);starszych dzieci, które rozwinęły kompetencje językowe w języku większościowym i nie znają języka polskiego lub znają go słabo (4+ lat);dzieci, które mówią w języku polskim, ale mają problem z poprawnym rodzajem. Książki celem jest wsparcie nauki języka polskiego dzieci mieszkających za granicą.
W publikacji znajduje się 70 czynności uzupełnionych prostymi ilustracjami przedstawiającymi daną czynność. Każda czynność jest napisana w rodzaju męskim i żeńskim i użyta w prostych zdaniach.
Interaktywne ćwiczenia, krótkie i proste zadania do każdej czynności, mają na celu utrwalenie nowo nabytego słowa/znaczenia/odmiany. Dodatkowe wspomagające słówka rozwijają zasób słownictwa.
Część „Mówię” pomaga dziecku w nauce budowania prostych zdań na podstawie tego czego się nauczyło. ***Cześć, jestem mamą.
Mamą trojga dzieci. Mamą, która mieszka w Anglii i ma męża Anglika niemówiącego w języku polskim.
Zanim urodziło się moje pierwsze dziecko, nie sądziłam, że będę w stanie nauczyć je sama języka polskiego. Oczywiście bardzo chciałam, ale pomysł ten wydawał się wtedy nieosiągalny.
Kiedy urodził się mój syn, mówiłam do niego trochę po polsku i więcej po angielsku. Jakoś tak było łatwiej.
Próbowałam mówić po polsku, ale… no właśnie, zawsze było jakieś ale. Syn skończył dwa latka i zaczął ładnie mówić po angielsku.
Wtedy właśnie poczułam się, jakby ktoś wylał na mnie kubeł zimnej wody. Dotarło w końcu do mnie, że syn nie rozumie polskiego.
Ten moment, kiedy zdałam sobie z tego sprawę, był jednocześnie momentem, w którym postanowiłam to zmienić. I zaczęłam, ot tak.
Zaczęłam mówić do syna po polsku. Nie próbowałam mówić, tylko mówiłam.
Czasami tłumaczyłam na angielski bardziej skomplikowane zdania, żeby ułatwić synowi moje przejście na język polski. Syn oczywiście się buntował.
Łatwo nie było. Dlaczego mama nagle zaczęła mówić dziwnie? Nie chciałam, żeby czuł się przytłoczony nową sytuacją.
Zaczęłam wymyślać proste, krótkie zabawy, żeby uczył się nowych polskich słówek, nie wiedząc, że się uczy. Po prostu bawił się z mamą!I nagle, zauważyłam, że syn zaczął reagować na moje polecenia.
„Przynieś książkę”, „połóż to na stole”, „usiądź na kanapie”, „włóż buty” – na wszystko reagował szybko i poprawnie. Na podstawie tych właśnie zabaw powstały zadania w tej książce.
Książka pokaże Ci, jak można wykorzystać powszechną, domową przestrzeń do efektywnej nauki języka polskiego poprzez prostą zabawę. Recenzje„To książeczka bardzo pomocna w dbaniu o język polski.
Fantastycznie nadaje się dla dzieci wielojęzycznych, ale również dla dzieci jednojęzycznych nabywających kompetencje językowe, a także dla maluchów z opóźnionym rozwojem mowy”. Mgr Małgorzata Zalewska Dwujęzyczny Logopeda„[Książka] jest zbiorem praktycznych ćwiczeń, które pozwolą przyswoić kluczowe słownictwo poprzez przemyślaną i dobrze zaplanowaną zabawę.
Mocną strona książki są nieskomplikowane instrukcje o powtarzalnym schemacie. Pozwala to rodzicom na ekonomię czasową, tak cenną w dzisiejszym świecie”.
Mgr Kamila Wilkosz Dwujęzyczny Logopeda„[W książce] jest wiele praktycznych przykładów aktywnej nauki nowych słów, rozumienia mowy, rozumienia poleceń. Dziecko nauczy się również konstruowania prostych zdań.
Będzie to fajny i pożyteczny czas dla Ciebie i Twojego dziecka”. Mgr Ewelina Pasiewicz Neurologopeda„Proponowane przez autorkę zabawy, skupiają się przede wszystkim na działaniu, interakcji, zastosowaniu czynności w praktyce, co jest najlepszą i najskuteczniejszą formą uczenia się i zapamiętywania.
Nauka przez zabawę to klucz do sukcesu”. Mgr Iwona Libich Neurologopeda.